Mój wielki debiut w roli selfpublishera

Rozpiera mnie wielka radość, bo udało mi się dołączyć do grona selfpublisherów. Historia, którą znacie z kategorii „Jedna za wszystkie” ukazała się właśnie na platformie Virtualo:

http://virtualo.pl/przyjaciolki/obyczajowe/ebook/c241i140032/

Jest to całość, którą nadal możecie czytać na blogu, a zmiana tytułu… No cóż. Po dwóch latach zastanawiania się nad nim uznałam, że ten najprostszy: „Przyjaciółki” jest najlepszy. Cena – mam nadzieję – symboliczna.

Zapraszam do czytania.

6 myśli nt. „Mój wielki debiut w roli selfpublishera

  1. Od wczoraj, kiedy to trafiłam na Pani bloga nie odchodzę od komputera… Dziś mam za sobą już wszystkie tygodnie ciąży i całe opowiadanie „Jedna za wszystkie” :)
    Moja pierwsza myśl – dobry materiał na książkę. Lekko ale nie nudno.
    Gratuluję!

  2. a jest wersja drukowana?? ja wolę papier, szeleszczące kartki i książkę pachnącą drukarnią, nawet jak do tej ceny dopisane jest jeszcze jedno zero na końcu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>